Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi mirand z miasteczka . Mam przejechane 80631.65 kilometrów w tym 4465.40 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 25.30 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 549011 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy mirand.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 55.00km
  • Temperatura 24.0°C
  • Sprzęt Zimówka
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wycieczka na Ojców

Niedziela, 25 sierpnia 2013 · dodano: 25.08.2013 | Komentarze 0

Niedziela pyknęła pod znakiem wycieczki turystyczno/relaksacyjnej do Ojcowa z Juską. Dzień zapowiadał się na spokojny i słoneczny. Ale jak się później okazało całą drogę do celu jechaliśmy z wcale nie takim lekkim wiatrem w twarz. Na szczęście słońce i temperatura dopisały. Rower Juski uzbrojony w bagażnik i sakwy nie ułatwiał jej jazdy, więc ja, jako że miałem lżej jechałem z przodu i ciągnąłem nas torując drogę przez upierdliwy wiatr. Mimo wszystko szło płynnie z przyzwoitą średnią, a myśl o obiedzie na miejscu i o relaksie na łące w słońcu i na kocyku, zachęcała do kręcenia. Tak jak planowaliśmy , tak też zrobiliśmy.
Powrót był już lżejszy bo wiatr mieliśmy w plecy, a i sakwy były już uszczuplone:) Chwilami tępo było nawet tak dobre, że Jus poganiała mnie bo ociągałem się na czele i krzyczała że ją spowalniam:) Dzielna mysz się rozpędziła.
Dzień udany. Ciepło, najmilsze mi towarzystwo, piękne widoki, dużo rowerzystów-turystów i rowerzystów-kolarzy trenujących, było trochę sielanki i trochę kręcenia. Ot taki typowy niedzielny wypadzik rowerowy:)

Chyba jakiś włoski kolarz © mirand

Rowery odpoczywają © mirand

Zamek w Pieskowej Skale © mirand

Juska podziwia warownie na skale © mirand

Powrót z wiatrem w plecy i lżejszą sakwą © mirand

Już niedaleko do domu © mirand


Kategoria wycieczki



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa ktnie
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]